W.E.N.A. I Rasmentalism - Kostka Jumanji

Szósty zmysł, słyszę wersy, których jeszcze nie ma.
Jaki mały ten świat, wielkie nieba!
Patrzę na wszystko, czego jeszcze nie mam, dzwonię w przyszłość,
dawaj szamę - zaraz będę, siema!

Od teraz żyję życiem, którym chciałem żyć zawsze,
każdy wers wyżej daje mi nowego wyznawcę.
Moje oczy są tak chciwe, chcą Was widzieć,
by nas spotkać, proś Boga, żeby spojrzał wyżej.

Świeże kicksy na nogach – złapałem nowy balans,
wychodzę z domu jak na zdjęciach – widzę,
o czym pomyślałaś.
Plany mieszkają wyżej, perspektywy walą w sufit,
szansy pytają „jak idzie?” i najczęściej dają dupy.

Mamy więcej niż reszta – to nam mogą zarzucić,
gdy wchodzimy, inni gracze spoglądają na buty.
Sfrustrowani, nie wiem, co oznacza deficyt,
gramy czysto, mogą nam podawać ręczniki!

Pytają nas, jakie mamy plany!
(Duże rzeczy, nie małe zmiany!)
Tak jeeest,
każdy nowy dzień dziś dodaje wiary nam!

Przekazuję myśli na wosk i płyty do głośni,
znam wyniki autopsji, kładąc winyl na nośnik.
Noszę styl i wartości do gry, by dać moc im,
to są moje wielkie dni, Ty ich zazdrościsz!

‎Nie jestem dzieckiem swoich czasów,
urodziłem się za późno,

na próżno szukam wczoraj sposobów na jutro.
Życie boskie jak diabli,  pośpiech i blanty,
łączę niemożliwe, wchodzę, rzucaj kostkę jumanji.

Pchamy w Polskę kompakty, winyle, mniej kasy,
znowu wchodzę do hotelu, biorę klucze, nie płacę,
w końcu wrócę.
Skończę dzielić życie przez pracę,
szczęście zna mój adres – 84 gdzieś w trasie.

Nie łapiesz, nie nawijam już o swoich wrogach,
nie zazdroszczę, jeśli wchodzisz ponad.
Nawet nie wiem, kto przynosi towar,
ale znowu rapuję, jakbym znosił toast.

Pytają nas, jakie mamy plany!
(Duże rzeczy, nie małe zmiany!)
Tak jeeest,
każdy nowy dzień dziś dodaje wiary nam!