Start arrow S arrow Siwers arrow Osiedloowa

Jesteś fanem hip hopu? Zarejestruj się, dodawaj teksty i razem z nami rozwijaj największy serwis z tekstami piosenek polskiego hip hopu.

Szybka rejestracja

Siwers - Osiedloowa Drukuj

Szaleństwo przy butli,ustawki na pętli
W pokoju zgraja kumpli,osiedlowy spędy
czasem zastanawia mnie to jak żeśmy się mieścili
jedne drugie piętro na klatce u Kamili
obstawione w rzędzie gęsto schody, całe w kubeczkach
prewencja była często, trzeba było spieprzać
wieprze w mundurach nie mogli tego skumać
sumarum suma, kondycja była lepsza u nas
od opraw na trybunach mieliśmy paru speców
od tagów na murach, od cichych interesów
moczymordy morowe, nie ma lipy każdy wesół
ustawka na Handlowej o 20.00 tak co wieczór
podbijał też przybłęda, nosił kaptur i sweter
roz*****ał się na kumpla, co posłał mu rakiete
nie wiem co z tym śmieciem, szkoda na niego wersów,
a mnie gdzie nie poniesie, zawsze wracam do koleżków


REF.
To osiedloowa, znasz to na pamięć
wóda i siuwaks,  słońce czy zamieć
mordy te same wciąż i nie ważna jest pora,
to dzień czy noc
Po pachy ubaw, panowie, panie
miejski rytuał - opróżnić barek
więc nalej coś, bo my gramy w to dalej ziom


Często to słyszałem- w życiu szkoła najważniejsza
przedszkole 50tka i 51wsza
na grzybku niczym stole, melanży ja *****le
każdy z nas zaliczył, trzustkę na szóstkę ćwiczył
szczęśliwy nikt nie liczył czasu, zegar nie chodził
gouda grzała zimą, a browar latem chłodził
nikogo nie obchodził cieć co straszył psami
niechciani gości przerywali częściej niż czasami
z mandatu origami, na wszystko wy*****ane
z tego się nie wyrasta, do dzisiaj mam to znamie
sztuka to była sztuka, bez cukru i senesu
nie trzeba było szukać jak oryginalnego dresu
bez stresu, obowiązków i jeden wspólny wróg
naprzeciw *****lonych psów, pociski, siła nóg
ile kto tylko mógł oddawał dla osiedla
nie raz się było tu i nie raz poszło do pierdla



REF.
To osiedloowa, znasz to na pamięć
wóda i siuwaks,  słońce czy zamieć
mordy te same wciąż i nie ważna jest pora,
to dzień czy noc
Po pachy ubaw, panowie, panie
miejski rytuał - opróżnić barek
więc nalej coś, bo my gramy w to dalej ziom


Dobra lecę mamo, tam gdzie zawsze na przystanek
miałem wrócić na noc, nie wracałem na śniadanie
małe zmiany w planie do pomocy blanty, wódka
koleżanki koleżanek, każda fajna, wesolutka
piątek, sobota gdzieś jakaś domówka
konkret ochota jest, można się uchlać
cycki, tańce, ktoś lodówkę szabrował
rap w głośnikach, na stole szklana pogoda
uwiecznił coś Kodak, na paru odbitkach
gdy jeden po pół litra myślał- fajna kobitka
wiec skrócił dystans i  powiodła się misja
a rano czar pryska, była tłusta i brzydka
w głowie misz masz i kojota poranek
dajcie mu piwka, będzie jak okład na ranę
i znowu na przystanek z trzeźwością na bakier
na chate wracałem zygzakiem



REF.
To osiedloowa, znasz to na pamięć
wóda i siuwaks,  słońce czy zamieć
mordy te same wciąż i nie ważna jest pora,
to dzień czy noc
Po pachy ubaw, panowie, panie
miejski rytuał - opróżnić barek
więc nalej coś, bo my gramy w to dalej ziom
 

Logowanie

Serwis zawiera

8907 tekstów piosenek
586 wykonawców



Teksty piosenek umieszczane są w serwisie www.tekstyhh.pl w celach informacyjnych i edukacyjnych oraz służą do użytku prywatnego
© tekstyhh.pl - Teksty piosenek hiphop 2004 - 2013

 Forum FrancuskiRap.com