Start arrow B arrow Bonus RPK arrow Historia Mego Życia

Jesteś fanem hip hopu? Zarejestruj się, dodawaj teksty i razem z nami rozwijaj największy serwis z tekstami piosenek polskiego hip hopu.

Szybka rejestracja

Bonus RPK - Historia Mego Życia Drukuj

W ostatnim czasie sprawy nabrały obrotu
W głowie myśli tylko jak najdalej od kłopotów
Pieniądze są tam gdzie jest dużo bloków, ludzi
Centrum Polski WWA spróbuj się tu nie pogubić
Gdzie człowiek za*****la jak maszyna, a czas leci
Podwórka spustoszały, przed monitorami dzieci
Wskazówka się przesuwa to już nie to co w pamięci
Nie ważne jakie czasy, ważne, że biznes się kręci
Pierwsze dwanaście lat wychowałem się na Woli
Wieżowiec 82 patronatem patologii
Zawsze byłem sam, bo prócz mamy w domu pusto
Szacunek do niej mam, dziś rozumiem rzeczy mnóstwo
Klatka, podwórko tam pierwsze znajomości
Kołowaliśmy flotę na szlugi i słodkości
Aż w końcu nadeszła pora skuna, mocnej zajawki
Kolejne wydatki na farby mieszanki
Na wszystko trzeba mieć, ale co jak hajsu nie ma
Chciałem deskorolkę i w skateshopie się ubierać
Pisać dobre zwroty tak jak ci raperzy, których płyty i kasety nie schodziły z wieży
Kupowane na Koronie i bazarku, na Ulrychowie
Hip hop, Hip hop zawsze tylko miałem w głowie
99' rok, 2000, w pogoni za tym słońcem
Pierwsze fanty z Tesco, nie pieniądze
Gdzie 155 miało drugi koniec
Jeździliśmy autobusem coś za*****ć sobie
To początek kombinacji, która weszła w krwiobieg
Ta adrenalina, nie do opisania człowiek


To historia mego życia, nieustannej kombinacji
Wola-koło, bielańskie piaski wpadłem w te macki [x4]


W domu awantury, w szkole oceny słabe,
W końcu moja mama przestała dawać se rade
Krzyki, groźby, prośby poszły na marne
Ulica-drugi dom, środowisko kryminalne
By uchronić mnie, do żyda poszło mieszkanie
Wyprowadziliśmy się tam gdzie pierwsze nagranie
Warszawa Bielany Chomiczówka Piaski
Mieszkałem u babci pierwszy rok od przeprowadzki
Zanim matula rozkminiła nowy klawisz
Wszystko na kredycie, a ty jak se radzisz?
Przyjrzyj się kobiecie, która spełniła marzenie
Nowy blok, inne życie, ale puste kieszenie
Skończyłem podstawówkę, weszły czasy gimnazjalne, największy okres buntu jaki w życiu miałem
Pierwsza waga w sądzie, w wieku lat trzynastu
Wymuszenie rozbójnicze to był tylko zwiastun
Sprzedał mnie koleszka za 50zł
***** ci w dupe konfidencie jak słuchasz tej zwroty
Za łzy matki, izbę dziecka, poszargane nerwy
Powinieneś *****ysynu stracić wszystkie zęby
Przypał jak domino i nagle sprawy cztery
Ominęło mnie schronisko, uniknąłem przerwy
Jestem szczery, tylko Bogu dziękuje za farta
Nie poszedłem leżeć to dla mnie druga szansa
Dla szesnastolatka z wielką wiarą w siebie,
Skończyć normalną szkołę, nie szurać po glebie
Powyciągać wnioski na podstawie przeżyć
Monolog wewnętrzny tak by na lepsze się zmienić
Docenić pewne rzeczy i przejrzeć na oczy
Nie popełniać błędów, się w kłopotach nie pogrążyć
Nowy patent na życie, zdobywanie formy na siłowni wciąż rekordy
Szkoła, dupka, tryb spokojny


To historia mego życia, nieustannej kombinacji
Wola-koło, bielańskie piaski wpadłem w te macki [x4]


Trochę się zmieniło, po jakichś dwóch latach
Osoba jedna z najbliższych jest teraz w zaświatach
Niestety moja babcia, co zawsze była za mną
I modliła się o to bym nie w*****ł się w bagno
To odbiło się gniewem i stało motywacją
Inwestycja w studio była dobrą transakcją
Przestałem podjeżdżać, skupiłem się nad kartką
Nad kreowaniem stylu i historią w niej zawartą
Ostrą kombinacją sosu na wiecznym oriencie
Ryzyko podjęte, jakby co morda na pieczęć
Wszystko biorę na siebie, albo się wykręcę dobrym farmazonem jak mi skują ręce
*****one gnidy, gliny z plasteliny
System inwestuje w diabła, nie w biedne rodziny
To jak psy postępują to są ***** kpiny
To nie pusta nienawiść, nie ma nic bez przyczyny
Pamiętam tą przekopkę glanami po korpusie
Jak mnie potraktowały mundurowe strusie
Niby prawa stróże, ***** wam w dupe śmiecie
Za bezwzględność i brak zasad *****ni będziecie
Dobra szkoda słów, a wracając do tematu
Maniurka se poszła w *****, ja obrałem nowy status
Przewodnik wartości i przekazu na bicie
Wiem ile warte słowo, ile warte życie
Mam 21 wiosen, w sobie doświadczeń bagaż
Wielką moc do zajawki by te rymy składać
I się nie poddawać, chociaż bywa ciężko
Konsekwentnym krokiem idę po zwycięstwo
I tak rok za rokiem, oby lepiej było
Póki co najskrytsze marzenie mi się spełniło
Mieszkam sam, progres mam, to się nie zmieniło
I chodź nie raz na krawędzi, oby się farciło



To historia mego życia, nieustannej kombinacji
Wola-koło, bielańskie piaski wpadłem w te macki [x4]
 

Logowanie

Serwis zawiera

8907 tekstów piosenek
586 wykonawców



Teksty piosenek umieszczane są w serwisie www.tekstyhh.pl w celach informacyjnych i edukacyjnych oraz służą do użytku prywatnego
© tekstyhh.pl - Teksty piosenek hiphop 2004 - 2013

 Forum FrancuskiRap.com